8.09.2010
STRONA MIŁÓŚNIKÓW CITROENA CX-a

Najnowsze wpisy


Galerie

Get the Flash Player to see the slideshow.

Archiwalne posty


Linki


Wymiana łożysk wahaczy tylnych

2 lut 2010. Autor: thabrych

Wymiana łożysk wahaczy tylnych w CX

Jeżeli nasz Cx zaczyna się dziwnie zachowywać w czasie jazdy, podnoszeniu nadwozia i przejazdom przez nierówności towarzyszą zgrzyty, a czasem nawet ?strzały? z okolic tylnego zawieszenia, to możemy być pewni, że łożyska wahaczy zakończyły swój żywot.
Do wymiany będzie potrzebny fabryczny zestaw naprawczy do Citroena CX, ew. zestaw do BX XM C15 lub łożyska dobrane według rozmiaru.  Oczywiście najlepszy jest zestaw dedykowany do CX, ponieważ zawiera on wszystkie elementy potrzebne do regeneracji wahaczy. W przypadku rozwiązań zastępczych, będziemy musieli bardzo uważać w czasie wymontowywania wahacza z samochodu na elementy nie występujące w alternatywnym zestawie naprawczym, np. metalowe podkładki dystansowe, które są wciśnięte na sworzeń mogą popękać w trakcie ich wybijania (wbrew pozorom są bardzo kruche).

Rozpoczynamy regenerację tylnego zawieszenia.
Ponieważ trzeba będzie wyjąć siłownik, konieczne jest zastosowanie typowej procedury ?hydraulicznej?- ustawiamy dźwignię regulacji zawieszenia w najniższe położenie (skrajnie do tyłu) i luzujemy śrubę odpowietrzania na konżektorze. Wcześniej trzeba podnieść tył samochodu i ustawić go na podpórkach ? pod leżącym Cx?em nie ma praktycznie możliwości umieszczenia podnośnika!
Kolejną czynnością jest zdjęcie koła i zdemontowanie osłony tarczy hamulcowej. Osłona jest przymocowana trzema śrubami.
Luzujemy opaskę zaciskową na siłowniku. Wyciągamy zawleczkę, która łączy wahacz z tłokiem siłownika. Teraz należy wcisnąć maksymalnie tłok do siłownika, aby opróżnić go z LHM. Oczywiście nigdy nie uda się to do końca i po odkręceniu rurki zasilającej trochę płynu się wyleje. Odkręcamy rurkę zasilającą siłownik (będzie z niej kapał LHM, więc można ją na czas naprawy zaślepić gumowym koreczkiem – ale nie jest to czynność konieczna). Wyciągamy rurki odpowietrzenia i powrotu z gumowej harmonijki. Można je oznaczyć przed demontażem, ale raczej nie ma możliwości by potem coś pomylić (choć zdarzają się specjaliści, którzy i tak pomylą). Odkręcamy opaskę zaciskową siłownika całkowicie i wyjmujemy ją. Wyciągamy siłownik. Teraz mamy dostęp do wahacza. Konieczne jest odkręcenie śrub mocujących drążek reakcyjny. Ponieważ wahacz jest aluminiowy a śruby stalowe, czynność ta jest najtrudniejsza w całym procesie tej naprawy. Po tylu latach oba metale są ze sobą niemal zespawane! Jeżeli śruba nie chce się odkręcić, a ma to miejsce zawsze, to stosujemy procedurę awaryjną. Należy spryskać połączenie płynem penetrującym, np. słynnym WD 40 czy CX 80. Uderzamy stanowczo w łeb śruby młotkiem (ale w górną powierzchnię łba, nie w boczną ściankę!)- to ruszy zastany gwint. Jeżeli mamy opalarkę podgrzewamy nią miejsce łączenia do maksymalnej możliwej temperatury. Teraz zakładamy odpowiedni klucz na śrubę i próbujemy odkręcać, uważając aby się nie poparzyć. Jeżeli nie idzie, pomagamy sobie uderzeniami młotka w koniec klucza. Wszystko z umiarem, żeby nie zerwać śruby!! Załóżmy, że śruby drążka są już wykręcone. Odkręcamy blaszkę mocującą rurkę hamulcową do wahacza. Odkręcamy rurkę od zacisku hamulcowego i wyczepiamy ją z plastikowej zapinki na wahaczu. Dobrze jest podwiesić rurkę aby nie uległa uszkodzeniu.
Odkręcamy śrubę sworznia wahacza. Należy bardzo uważać na przewód hamulcowy ?łatwo go zniszczyć gdy klucz się ześlizgnie. Wyciągamy śrubę. Może być potrzebny młotek odśrodkowy, bo śruba często bywa zakleszczona. Teraz czeka nas czynność najłatwiejsza, czyli wyjęcie wahacza. Jeżeli wykonujemy ją w pojedynkę, to znów należy zastosować pewien patent: siedząc na jakimś krzesełku lub taborecie, nogą odchylamy drążek reakcyjny, a trzymając wahacz obiema rękami odpowiednio nim manewrujemy i po chwili wyciągamy go z samochodu..
Teraz należy wybić tuleję sworznia z wahacza. Tak jak wcześniej wspomniałem w czasie tej czynności mogą popękać podkładki dystansowe. Można sobie pomagać innym starym sworzniem, który ma tą samą średnicę ? zmniejszy się ryzyko uszkodzenia przy wybijaniu.
Może się zdarzyć, że sworzeń jest pęknięty w środku.. To skrajny przypadek, ale osobiście się z takim spotkałem. Po wyjęciu sworznia wyciągamy stare łożyska. Zostają do zdemontowania jedynie bieżnie łożysk. Należy je wybić lub wyciągnąć przy pomocy specjalnego narzędzia. Zostawianie starych bieżni i montaż nowych łożysk to błąd, który jest popełniany przez wielu mechaników – dlatego przeprowadzając naprawę sami, pamiętajmy o założeniu nowych bieżni. Mając całkowicie rozmontowany wahacz, należy przeprowadzić oględziny jego stanu. Najczęściej ścięty jest brzeg otworów osi ? konieczne jest na spawanie brzegu, a ponieważ jest to aluminium to raczej sami tego nie naprawimy. Koszt samego spawania krawędzi to około 20-60zł, jednak frezowanie i obróbka na spawanych krawędzi to już większy koszt. Obróbkę można przeprowadzić samemu, jeżeli dysponujemy czasem i cierpliwością. Jeżeli nie naprawimy uszkodzonego wahacza, to regeneracja nie zda się na wiele ? woda zawsze znajdzie dostęp przez uszkodzoną krawędź i uszczelniacz temu nie zapobiegnie.
Zaczynamy montaż. Pierwsza czynność to wciśnięcie bieżni łożysk. Następnie w łożyska wciskamy tyle smaru ile tylko można i osadzamy je w bieżniach. Należy wtłoczyć smar do przestrzeni w środku wahacza. Niektórzy wiercą też wcześniej otwór w górnej części wahacza i zakładają specjalną smarowniczkę (kalamitkę), przez którą można potem wtłaczać smar. Osadzamy sworzeń. Ponownie umieszczamy smar na łożyskach ? nie ma tu obaw, że przesadzimy.. Na końcach sworznia montujemy podkładki dystansowe i simmeringi. Wahacz jest gotowy do osadzenia w samochodzie. Należy teraz wykonać wszystkie czynności w kolejności odwrotnej do demontażu? Problemem może być umieszczenie zawleczki tłoka siłownika na miejscu ? można wcześniej naprowadzić końcówkę tłoka na miejsce cienkim drutem, a dopiero potem wcisnąć tam zawleczkę.
A potem te same czynności przeprowadzamy po drugiej stronie, bo najlepiej jest regenerować oba wahacze jednocześnie.
Po zamontowaniu wszystkich elementów, przykręceniu rurek hydraulicznych i kół, uruchamiamy silnik. Niech popracuje kilka minut. Następnie dokręcamy śrubę odpowietrznika na konżektorze i przesuwamy dźwignię regulacji prześwitu na pozycję serwisową (najwyższą). Samochód powinien się podnieść. Zdejmujemy tył z podpórek.. Uwaga! Ponieważ w czasie wyjmowania wahacza i siłownika trochę LHMu wyciekło, uzupełniamy jego poziom w zbiorniku. Ponieważ odkręcaliśmy przewody od zacisków hamulcowych, należy też odpowietrzyć tylne hamulce!!

opracował Adam Pisarczyk

Kategorie: My | Komentarze (0) »